Czerpanie garściami z popkulturowego dorobku to znak firmowy autora „Pulp Fiction”, lecz poszukiwanie źródeł w sztuce malarskiej to jednak w filmografii Tarantino niezbyt częste połączenie.

Obraz: Thomas Gainsborough „Błękitny chłopiec“
Film: Quentin Tarantino „Django”

Myśląc o inspiracjach stojących za twórczością Quentina Tarantino, w pierwszym rzędzie z pewnością wymienimy westerny, kino gangsterskie czy filmy kung-fu. Dalej nasze skojarzenia powędrują w stronę selektywnie dobieranej tracklisty. Czerpanie garściami z popkulturowego dorobku to znak firmowy autora „Pulp Fiction”, lecz poszukiwanie źródeł w sztuce malarskiej to jednak w filmografii Tarantino niezbyt częste połączenie.

Pierwotnie w scenariuszu „Django”, tytułowy bohater w scenie wjazdu na plantację bawełny miał mieć na sobie zwyczajny strój o bladoniebieskim kolorze. Według pracującej przy filmie kostiumograf Sharen Davis, taki odcień nie miał racji bytu i wyglądałby jak poliester z lat 70., niezależnie od tego, co bym z nim zrobiła. Dlatego podsunęła reżyserowi reprodukcję „Błękitnego chłopca”, która wpadła jej w ręce podczas zbierania materiałów do filmu. Na obrazie widzimy dumnie stojącego młodzieńca. Thomas Gainsborough w ujęciu syna bogatego kupca zastosował nietypowy dla portrecistów chwyt. Chłodne barwy – stanowiące do tej pory tło dla ciepłych kolorów – wysunął na pierwszy plan. Decydujące o świetle, żywe odcienie sprowadził do marginalnej roli obrazowego entourage’u.

Thomas Gainsborough „Błękitny chłopiec“

Wybór najsłynniejszego dzieła malarza okazał się strzałem celniejszym od rewolwerowych popisów czarnoskórego kowboja. Od tej pory Tarantino nie wyobrażał sobie już postaci kreowanej przez Jamiego Foxxa bez outfitu wprost z XVIII-wiecznego obrazu. Raz, że ekstrawagancki kostium tworzył sprawną synergię z patchworkowym stylem filmu. Dwa – entourage podkreślał jeszcze mocniej przewrotność całej sekwencji: oto murzyn w czasach niewolnictwa przybywa na plantację i rozprawia się z oprawcami w stroju eleganckiego, majętnego białego dziedzica…

Scena z „Django”, Quentin Tarantino

INSPIRED BY. Filmowcy często w swojej twórczości „pożyczają” różnorakie dzieła, nadając im nowych kształtów i znaczeń. W cyklu „Inspired by” opowiadamy o chwilach, w których malarstwo spotyka się z filmem.