Człowieka, jakim jest Jacopo, ciężko zdefiniować w jednym zdaniu, przypisać do jednego zawodu i włożyć do jednej szuflady. Na pewno – człowiek orkiestra. Dosłownie i w przenośni. Utalentowany designer, artysta ilustrator, ale także DJ, menadżer i założyciel labelu Midgar Records.

Jacopo Severitano ma na swoim koncie wiele projektów z pogranicza ilustracji, typografii i brandingu oraz niejedną zagraną imprezę i całkiem sporą kolekcję wytłoczonych winyli. O tym kiedy, jak, dlaczego i po co miałam niesamowitą przyjemność rozmawiać osobiście w jego studio w Berlinie.

Jego przygoda ze sztuką w wektorze rozpoczęła się w latach 80. we Włoszech, kiedy był nastolatkiem, a Internet nie był przepełniony tysiącami porad i tutoriali w stylu Jak obsługiwać programy graficzne. Brak materiałów szkoleniowych nie ułatwiał mu pracy, przez co, jak sam wspomina z uśmiechem na twarzy, niejednokrotnie siedział i niemalże płakał z frustracji przed monitorem.

Siedziałem i klikałem całymi dniami i nocami. Mój ojciec był z tego bardzo niezadowolony, ponieważ miałem tragiczne stopnie w szkole i, jak każdy rodzic, obawiał się, że wkładam całą swoją uwagę i energię w coś, co może nie dać mi pewnej przyszłości i stabilności finansowej – patrząc w przeszłość, mówi Jacopo.

Jego poświęcenie utorowało mu drogę do Rzymu, gdzie rozpoczął studia na kierunku Wzornictwo/ Product design. To, czym aktualnie zajmuje się zawodowo, nie jest w pełni związane z jego studiami, ale to właśnie tam otrzymał bardzo gruntowną wiedzę na temat designu i sztuki, co później pozwoliło mu rozwijać i kontynuować swoją pasję – ilustrację. Zainteresowanie tą dziedziną zrodziło się z fascynacji ruchem artystycznym art nouveau, któremu zawdzięcza charakterystyczny, linearny styl. Jego ulubionym artystą tej epoki jest Iwan Bilibin, rosyjski ilustrator i scenograf.

Wszystkie linie, którymi buduje postaci i otoczenie, mają tą samą grubość. Obraz sprawia wrażenie płaskiego a zarazem w pełni przestrzennego, bo Bilibin bardzo dobrze operuje i bawi się perspektywą. Jego kreski są bardzo pokręcone. W pewnym sensie bolą cię od nich oczy – mówi z zafascynowaniem Jacopo.

Iwan Bilibin “Dadon zabija astrologa”. Ilustracja do “Opowieści o złotym koguciku”, A. Puszkin, 1907 r.

Nie trzeba się długo przyglądać pracom Serventino, by dostrzec, jak wielki wpływ wywarł na niego rosyjski artysta. To właśnie ku jego czci powstał logotyp i cała identyfikacja wizualna dla labelu Midgar Records. Jak sam mówi, jest to jego ulubiony projekt i jest wielkim szczęściarzem, że sam może tworzyć swój label od strony wizualnej i tym samym łamać utarte konwenanse i stereotypy, mówiące o tym, że jakoby czarny jest kolorem techno.

To właśnie dzięki temu projektowi zyskał uznanie, a co za tym idzie, wiele innych zleceń powiązanych z branżą muzyczną, m.in. projekt okładki i zilustrowanie artykułu pt. Drug special dla magazynu Groove. Zlecenie było dla niego ogromną nobilitacją i wyzwaniem, ponieważ była to pierwsza ilustrowana okładka w 20-letniej historii magazynu. Poza tym niezliczona ilość plakatów, logotypów, branding i stworzenie identyfikacji wizualnej dla lizbońskiego kolektywu Alice i wiele, wiele innych. Każdy z projektów z pewnością został stworzony z miłości do muzyki i obrazu.

Jacopo spędza dużo czasu na poszukaniach inspiracji, które zazwyczaj czerpie od klasycznych artystów. Jak mówi, często inspiruje się postaciami i nadaje im bardziej graficznego i współczesnego charakteru. Kiedy zapytałam go o radę, jaką by udzielił przyszłym ilustratorom, odpowiedział:

– Zapomnij o śnie (uśmiech) i twórz prace najwyższej jakości. Zanim opublikujesz coś w internecie, musisz być przekonany, że to jest dobre, a co za tym idzie, musisz być bardzo krytycznym wobec siebie i porównywać się z innymi.

          

Strona artysty: link